Candidate experience w rekrutacji – gdzie firmy najczęściej psują doświadczenie kandydata?

Candidate experience w rekrutacji – 3 miejsca, w których firmy najczęściej psują doświadczenie kandydata

Candidate experience jest hasłem od lat stawianym na piedestale priorytetów zespołów rekrutacji. I przez dekadę nie chce z tego piedestału zejść, nadal większość firm nie potrafi stworzyć partnerskiego doświadczenia dla kandydatów. Dlaczego? Bo wchodząc głębiej w proces rekrutacyjny, często okazuje się, że candidate experience pozostaje samym hasłem a nie realnym standardem działania.

A prawda jest prosta: candidate experience to suma wielu małych kroków i decyzji, na które wyeksponowani są i których doświadczają kandydaci.

Firmy potrafią tworzyć świetne kampanie wizerunkowa, chwytliwe posty na Linkedin i dodawać zdjęcia uśmiechniętych ludzi w zakładce 'Kariera’ – ale doświadczenie kandydata powstaje w innych miejscach. Tam, gdzie firma poprzez ATS, rekruterów i managerów łączy się z ludźmi szukającymi pracy.

Z mojego doświadczenia wynika, że candidate experience najczęściej psuje się w trzech miejscach:

 

1️⃣ Aplikacja

  • Zbyt długie ogłoszenia.
  • Niejasne wymagania.
  • Formularze, które każą przepisywać CV linijka po linijce, od numeru telefonu po doświadczenie sprzed 15 lat i szkołę średnią sprzed lat 25.

 

Są firmy, które już na starcie wymagają żelaznej motywacji od kandydatów bo przebrnięcie przez formularz aplikacyjny zajmuje kilkanaście minut!

 

2️⃣ Komunikacja i feedback

To tutaj firmy przegrywają najczęściej.

  • Brak informacji zwrotnej.
  • Cisza po rozmowie.
  • Zmieniające się kolejne kroki.

 

Kandydaci nie oczekują cudów tylko przewidywalności i szacunku.

 

3️⃣ Proces rozmów

  • Brak komunikacji między rekruterami i biznesem
  • Nadmiar etapów rekrutacji (widziałem juniorskie stanowiska, na które kandydaci przechodzili przez maraton 5 spotkań z 10 rozmówcami)
  • Różne wersje „profilu idealnego kandydata” w zależności od osoby prowadzącej rozmowę.

 

Ponownie, kandydaci nie oczekują cudów tylko jasnych informacji i spotkań, które wnoszą coś nowego do obopólnej wiedzy.

 

Liderki i liderzy, którzy chcą poprawić candidate experience mogą zacząć od kilku pytań:

– Czy nasz proces jest na pewno tak szybki jak to możliwe?

– Czy każdy kandydat odrzucony po rozmowie z biznesem otrzymuje informację zwrotną? Jakiej jakości jest ta informacja?

– W jaki sposób badamy opinię kandydata po zakończeniu rekrutacji? Czy nasi rekruterzy dzwonią do kandydatów w trakcie procesu żeby spytać o ich wrażenia po rozmowach z biznesem?

 

Candidate experience nie powinien być deklaracją, tylko systemem, który:

✔ szanuje czas kandydata i jego zaangażowanie

✔ komunikuje jasno oczekiwania,

✔ daje feedback,

✔ jest spójny niezależnie od stanowiska.

 

Najciekawsze jest to, że poprawa candidate experience rzadko wymaga dużych budżetów. Często wymaga natomiast czasu, empatii, nastawienia i dojrzałych osób po stronie rekrutacji oraz biznesu. I konsekwencji. To przekłada się na:

– uporządkowany proces

– jasne standardy komunikacji

– wyraźnej odpowiedzialności za każdy etap.

 

I na koniec….Dlaczego to w ogóle ma znaczenie?

Bo dobre doświadczenie kandydata:

– zwiększa skłonność do przyjęcia naszej oferty, kiedy kandydat ma kilka do wyboru

– podnosi przyszły wskaźnik poleceń pracowniczych

– jest świetnym początkiem ’employee lifecycle’

– buduje realną reputację rynkową

– obniża koszt rekrutacji w długim terminie.

Złe doświadczenie działa dokładnie odwrotnie. I rozchodzi się szybciej, niż nam się wydaje.

 

Ta kombinacja buduje wizerunek firmy jako miejsca, do którego chce się aplikować — nawet jeśli tym razem oferta nie była dla kandydata.

 

 

#recruitment #ta #talentacquisition #candidateexperience #doswiadczeniekandydata #HR #quality